WydraPHOTObloguje.Zawsze warto spróbować. Potem można wypluć. It`s a problem free philosophy.
Wydra PHOTOblogujeLink 09.02.2010 :: 07:29 Komentuj (9) Chyba chcę być blondynką. Obudziłam się z taką myślą, choć nadal nie wiem w jakim celu chcę nią być. Poza tym kupiłam dziś zestawy nowej bielizny, z cyckonoszami jak spadochrony normalnie. Załamka. I wszystkie pasują. Załamka do kwadratu. Wyjątkowo wyklinam tych idiotów, którzy doszli do wniosku, że jak ktoś ma wielkie cyce, to zapewne jest to nieatrakcyjny spaślak, i dla niego ładnej bielizny produkować już nie trzeba. Bo pomimo koronek, i ładnych kolorów, nadal nieodmiennie kojarzą mi się z ortopedią. Poza tym ładny przekrój kolorów polega na tym, że do białego, czarnego, czerwonego i beżowego dodali jeszcze różowy. Na tym się kończy gama kolorystyczna. Chamstwo i poruta. Choć nie wiem po kiego ja chcę mieć seksowną bieliznę, skoro mi jest WIECZNIE niedobrze, przez co seks objawia mi się na razie jako źródło mej męki. I za każdym razem jak mi wraca obiad do gardła, patrzę na Pio i mam ochotę mu zarąbać. Mam nadzieję że to minie, bo inaczej skończę jako wdowa. Tymczasem Pio w środku nocy miał bardzo realistyczny sen, w którym zdradzałam go z meksykaninem. No ja bym się musiała trochę namęczyć żeby tu meksykanina znaleźć, ale mniejsza z większym. Obudził się wyjątkowo rozdrażniony, posapał mi do ucha i wyszedł do ogrodu zapalić. To wiem z porannego sprawozdania. Bo ja podobno minutę po tym jak on wyszedł, poszłam się odlać, półprzytomnie zauważając że tylne drzwi są otwarte, więc je grzecznie zamknęłam, i wróciłam do łóżka. Dobrze że nie zamknęłam okna w łazience, bo się chłodno nocami robi, a on wylazł w ręczniku. No bo kto idzie palić w środku nocy? Jeszcze dostał poduszką w łeb, bo po powrocie do łóżka śmiał mi zazionąć dymem papierosowym, a ja na ten zapach jestem teraz głęboko wyczulona. I na sos sojowy. Idę po arbuza. I wątróbkę. Link 08.02.2010 :: 03:54 Komentuj (4) Weekend minal mi na sprawdzaniu po czym jeszcze moge sie porzygac. Okazalo sie, ze rowniez po "Tytaniku". Poza tym pogoda robi sie idealna na spacery, bo slonce nie robi mi juz z mozgu jajecznicy. Wczorajszy dzien spedzilismy sprawdzajac, czy jak bedziemy gnic nad rzeka bez ruchu przez dluzszy czas, to zleca sie sepy. Zapomnielismy, ze tu nie ma sepow. Za to jest duzo much. Jest ich na tyle duzo, ze sepy wcale nie musza tu wystepowac. A oto i fotoreportaz z gnicia. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() MaderWydrowa donosi zas, ze sila powstrzymuje sie od wchodzenia pomiedzy stoiska dla ciezarnych. Zakupocholizm zbiera swoje zniwo. Ponadto Pio probuje mnie przekonac, zebysmy po urodzeniu sie Mini-Wydra przeniesli sie na jakies 3 lata do kraju hamburgerow. Na razie moje mtysli najdalej wybiegaja do dnia jutrzejszego, i to w kwestii co zjem na obiad. Wracam do "prywatnej praktyki". Za malo mam dramatu w zyciu ;-P Link 06.02.2010 :: 08:16 Komentuj (6) Zawsze gardzilam kanapkami z maslem orzechowym i galaretka. Gusta sie zmieniaja jak widac. Bede wielka jak czolg, nie ma co. U nas powoli nadchodzi jesien. Oczywiscie jesien to stan ok 32 stopni, i czasami niewielkie zachmurzenie. Na opady nadal nie ma co liczyc. W sumie to dobrze ze zima to okres monsunow, bo zakatrupilam bardzo skutecznie ogrodek ciaglym brakiem wody. Dupa ze mnie, nie ogrodniczka. Wiecznie mi sie nie chce isc i podlewac. A mam tak jakby daleko, prawda? Poza tym przez to ze jest mi wiecznie niedobrze przejawiam niechec do jakichkolwiek ruchow nie zwiazanych z gniciem w lozku/na kanapie. Co prawda nie rzygam, ale codzienna podbudka z uczuciem kaca giganta nie nalezy do przyjemnoci. Poza tym atmosfera jest dosc ponura, bo wujkowi Pio sie zmarlo wczoraj w nocy. I wiem ze go nie znalam, ale w takich momentach zdejmuje mnie strach ze przeciez on byl czyims ojcem. A ja chcialabym moich rodzicow zatrzymac jak najdluzej. Bo w koncu kto mnie bedzie tak dobrze znosil? No i przy moich rodzicach to ja jestem podrecznikowo normalna, co zapewnia mi niekiedy lepsze samopoczucie. Bo ja bardzo kocham moja pogieta rodzine. Mimo ze zazwyczaj na nich warcze, to i tak ich kocham, si? Ta kanapka to byl jednak zly pomysl. Zaczal sie nowy sezon LOST. Myslalam ze wczesniej nic nie rozumialam. Mylilam sie. Teraz to mam dopiero sieczke we lbie. Poza tym Gray`s Anatomy dalej daje czadu. Choc jakby z mniejszym przytupem. Prywatna praktyka zaczyna przynudzac glebia dramatu. A zdesperowane kury domowe sa bardziej zdesperowane niz zazwyczaj. Moj swiat to tv i zarcie. Niech mnie ktos zastrzeli ;-) update spacer ![]() ![]() ![]() ![]() Ja ktos ma problem ze wzrokiem, to wqieksze sa w mojej galerii. A teraz ide sapac. Znaczy sie czas na joge. Archiwum:2010 luty styczeń 2009 Linki:tu wpisz swoje linki...
Szablony wykonał: Normal, pobrano z: Szablony.Blogowicz
autor zdjęć na blogu: wydra © 2006 powered by Blogowicz.info |