Zawsze warto spróbować. Potem można wypluć. It`s a problem free philosophy.

<
Ksiega
[Księga gości]
Linki
Wyślij wiadomość

frotka
goga
barbarella
skaf
galeria zdjęć
zimno
pierz
rinonka
zby
zmorka
minimalna zuza
fejsbuk bo buk jest wszedzie
heroina ebay`owa
pudelek srudelek
minimalne pitupitu
sobanek
ludzie
dopamina
provitamina
mniejsza.z.tym
kieliszek
panna miau
multivitamina
hezotart
wisnia
hmm
koka

Archiwum
2010
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

----- Strona glowna ----- podstrony
O Mnie

Autor fotobloga: wydra

Weekend minal mi na sprawdzaniu po czym jeszcze moge sie porzygac. Okazalo sie, ze rowniez po "Tytaniku". Poza tym pogoda robi sie idealna na spacery, bo slonce nie robi mi juz z mozgu jajecznicy.
Wczorajszy dzien spedzilismy sprawdzajac, czy jak bedziemy gnic nad rzeka bez ruchu przez dluzszy czas, to zleca sie sepy. Zapomnielismy, ze tu nie ma sepow. Za to jest duzo much. Jest ich na tyle duzo, ze sepy wcale nie musza tu wystepowac. A oto i fotoreportaz z gnicia.













MaderWydrowa donosi zas, ze sila powstrzymuje sie od wchodzenia pomiedzy stoiska dla ciezarnych. Zakupocholizm zbiera swoje zniwo. Ponadto Pio probuje mnie przekonac, zebysmy po urodzeniu sie Mini-Wydra przeniesli sie na jakies 3 lata do kraju hamburgerow. Na razie moje mtysli najdalej wybiegaja do dnia jutrzejszego, i to w kwestii co zjem na obiad.
Wracam do "prywatnej praktyki". 
Za malo mam dramatu w zyciu ;-P






Link :: dodano: 08.02.2010 :: 03:54 :: Komentuj (4) :: dodał: wydra






|


Szablony wykonał: Htsz, pobrano z: Szablony.Blogowicz, powered by Blog, pomoce blogowe